Studia magisterskie na etnologii?
Media i oficjalne strony państwowe wskazują, że z roku na rok maleje liczba osób rozpoczynających studia magisterskie.
Rozumiemy te argumenty:
- Po co przedłużać sobie czas „w szkole”, kiedy od razu po licencjacie można zacząć pracę i budować karierę zawodową?
- Czy potrzebny jest do tego kolejny „papierek”?
Jeśli tak na to patrzycie, to pełna zgoda.
A gdyby spojrzeć nieco inaczej?
Według nas studia magisterskie na etnologii to dwa lata, podczas których rozwijacie się nie tylko w kontekście przyszłej pracy, ale także jako osoby:
--- uczycie się rozmawiać z ludźmi, którzy mieszkają w innych światach (geograficznych, społecznych, kulturowych), a przez to bardziej wsłuchiwać się we własny – w tym świat wewnętrzny;
--- ćwiczycie się w ciekawości i uważności, także wobec tego, co pozornie oczywiste i banalnie codzienne – to świetne antidotum na brak motywacji i znudzenie rzeczywistością;
--- eksperymentujecie z własnymi pomysłami i projektami, mając wsparcie osób pracujących w Instytucie – dla części osób to ostatni czas przed „dorosłym życiem”, kiedy można ryzykować i wchodzić w „nieznane” bez obawy o porażkę.
Jak to przekłada się na umiejętności zawodowe? Bardzo bezpośrednio:
--- zderzanie się z innymi poglądami i perspektywami pozwala rozumieć motywacje i talenty osób, z którymi pracujemy, a zatem też łączyć siły i odnajdywać się w różnych zespołach;
--- umiejętność antropologicznej analizy ułatwia łączenie kropek, które bywają przeoczone przez inne osoby, zadawać trafne i otwierające pytania, proponować nieoczywiste rozwiązania;
--- prowadzenie własnych wywiadów i obserwacji uczy, jak projektować procesy badawcze, animacyjne czy kulturowe, wybierać odpowiednie metody i narzędzia, ale też uelastycznia i pozwala na szybką reorganizację – bo wiadomo, zawsze coś pójdzie nie po naszej myśli.
Jeśli chcecie spędzić ciekawe dwa lata, poćwiczyć się w patrzeniu szerzej, ale też w eksplorowaniu wybranych zjawisk między-ludzkiego świata, to mamy mocne przekonanie, że warto spróbować. Etnologia na UG ugości Was jak dobrych (nie)znajomych.